
Grę zainspirował nieśmiały napis nabazgrany kredą na murze. Obśmiałam się w duchu, myśląc o kaczkach-wandalkach, ale niedlugo potem zaczęłam pisać grę. Co ciekawe, to jedna z gier, z których jestem najbardziej zadowolona.
Źle się dzieje. Korupcja, wiarołomstwo, nieskrępowany kapitalizm, niszczenie środowiska. Ktoś musi zaprowadzić początek. Ktoś taki jak ty – kaczka rebeliantka, która nie godzi się na to, żeby niszczono jej dom. Zbierasz swoje stado i ruszacie na akcję, żeby pokazać możnym i bezkarnym tego świata, gdzie raki zimują.
Tak, tę grę zapoczątkował żart, ale szybko zaczęła rezonować z motywem „mali kontra wielcy i silni”, który często jest motorem mojej twórczości. Kaczki walczą o wolność i dom z ludźmi, którzy mają takie rzeczy w głębokim poważaniu. Ważne jest przy tym zachowanie równowagi między zaangażowaniem a zachowaniem własnej tożsamości – zbytnie wychylenie w jedną lub drugą stronę grozi upadkiem.