Kaja Solska

Napisałam tę grę na pewien jesienny jam – chciałam czegoś komfortowego, przy czym można zwolnić i zagrać o małe stawki.

Każda droga ma swój koniec, a po każdej przygodzie należy odpocząć. Na to właśnie masz nadzieję, kiedy docierasz do karczmy. Szybko okazuje się jednak, że bycie awanturnikiem to zajęcie na kilka etatów – i tu czekają na Ciebie zadania, od których może i nie zależą losy świata, ale nawet drobnymi sprawami należy się kiedyś zająć.

W Karczmie zagracie o małe stawki, nie napotkacie wielu niebezpieczeństw, nie podejmiecie trudnych moralnych wyborów. To gra na niespieszne spotkania przy gorącej czekoladzie i w ciepłych sweterkach.

Pobierz ze strony projektu