Kaja Solska

Krótka odpowiedź: zero sztucznej inteligencji.

Długa odpowiedź: w niczym, co robię, nie używam sztucznej inteligencji. Nie przeczę, że może pomóc w dziedzinach, w których przetwarza się tak ogromne ilości danych, że każde wsparcie się przyda (zwłaszcza w medycynie). W swojej skali zwykłego człowieka widzę jednak, że AI to bardziej zagrożenie niż okazja:

Tak, uważam, że im dłużej używasz AI, tym większa szkoda dla twojego człowieczeństwa, które składasz na ołtarzu efektywności i produktywności.

Można się ze mną nie zgadzać, ale to jest coś, o co będę kruszyć kopię. W niczym, co robię, nie używam sztucznej inteligencji, bo wolę pójść dłuższą drogą, ale pozwolić się tej drodze zmienić i wzbogacić. To jest jednak moja ścieżka i nie oczekuję, że ktoś nią za mną podąży - ale jeśli tak, to witam.